sobota, 27 września 2014

Odwołanie do natury




Przyznaję: nie potrafiłam znaleźć odpowiedniej ilustracji do wpisu, więc zdjęcie, choć pozytywnie nastraja, wiąże się z tekstem tylko przy pewnej dozie dobrej woli odbiorcy. Nadrabia za nie piosenka, trafna podwójnie: bo zgadza się i deklaracja z pierwszych wersów, i fakt, że raczej nie napiszę tu niczego, co nie zostałoby już wcześniej przez kogoś powiedziane. Jednakowoż (i tu bronimy się przed pesymistyczną interpretacją utworu) czasem powtórzenia w różnych wariantach też bywają potrzebne. A tak właśnie jest chyba w tym wypadku, bo chociaż regularnie natrafiam na przejawy krytyki wobec stosowania odwołań do natury jako argumentów, wciąż równie często spotykam się z używaniem tego zabiegu w najlepsze. Homoseksualizm, role i przywileje płciowe, granice zdobienia ciała, wegetarianizm - wartościowanie tego wszystkiego za pomocą pojęcia natury jest bardzo łatwe. Szkoda tylko, że stoi za nim splot zupełnie błędnych założeń.

czwartek, 18 września 2014

Polcon 2014


W listach do czasopism przed prośbą o poradę we wstydliwej sprawie widuję czasem usprawiedliwiającą frazę "moje życie tak się potoczyło, że...". Otóż moje życie tak się potoczyło, że przed tegorocznym Polconem tylko raz byłam na konwencie. Poniższe uwagi będą więc zapisem wrażeń nowicjuszki - nawet to niewielkie doświadczenie zachęca mnie jednak do dalszego uczestnictwa w fandomowych igraszkach.

piątek, 12 września 2014

Bielsko-Biała


Ostatnio usłużne internety w niedalekich odstępach czasu podsunęły mi dwie rzeczy: ładne zdjęcia Bielska-Białej oraz wiadomość, że właśnie tam odbywać się będzie tegoroczny Polcon. Ich zestawienie zaowocowało wycieczką - a ponieważ okazało się, że miasto rzeczywiście jest piękne, teraz spłacam internetom swój dług. Może też zachęcę kogoś do odwiedzenia Bielska; w każdym zaś razie będę ponęcać i powabiać.